Sprzedaż 4.0, nazywana transformacyjną lub konsultacyjną, to zaangażowanie klienta w pełen proces kreowania nowej wartości, która długofalowo zmieni jego biznes. Sprzedający w tym modelu myśli kategorią zysku klienta, stając się jego doradcą (ekspertem i przyjacielem). W efekcie opartej na zaufaniu i profesjonalizmie relacji, obie strony uzyskują konkretną korzyść.
Kategoria: Artykuł
Zanim zaczniesz realizację strategii w swojej firmie, potyczkę z konkurencją, akcje promocyjne itd., musisz się zmierzyć z pewnym wyzwaniem. Dla wielu przedsiębiorców jest to kłopot, ponieważ widzą, ile serca włożyli w firmę i jej finalny produkt. A tym wyzwaniem jest ustalenie ceny – na poziomie zadowalającym klienta i przynoszącym Ci odpowiednie zyski. Jak to zrobić i jak umiejętnie zwiększać cenę swoich usług?
Okrągłe daty mają to do siebie, że niektóre pytania brzmią w nich zdecydowanie mocniej. Moim zdaniem w biznesie w 2020 r. szczególnie mocno wybrzmiewać będzie pytanie: „Jak sprzedawać bardziej… efektywnie(?), wydajnie(?), a może produktywnie(?) w nowej dekadzie XXI w.?”.
Nowy Rok to czas snucia śmiałych planów sprzedażowych i odważnych deklaracji. I gdy prywatnie wszyscy „przechodzą na dietę”, „będą ćwiczyć” i „zdrowo się odżywiać”, to w sprzedaży wiele osób obiecuje sobie, że „teraz to już na serio się zmobilizuję i będę regularnie dzwonić «na zimno»”. Aby to bardzo praktyczne i przydatne postanowienie faktycznie zostało wdrożone, przydadzą się trzy warunki sukcesu w skutecznym dzwonieniu „na zimno”.
Budowanie świadomości klientów w internecie zaczyna się od dobrego contentu, bo w ten sposób można dotrzeć do jeszcze większej liczby odbiorców. Aby odnieść sukces, trzeba zastanowić się nad tym, kim jest nasz odbiorca, a następnie zbudować spójną komunikację, która będzie odpowiadać na jego potrzeby, a jednocześnie skutecznie prezentować wartości marki. W jaki sposób budować świadomość u klientów? Jak odpowiadać na ich potrzeby przez skuteczną treść? Co zrobić, żeby odbiorca chciał dokonać świadomego zakupu?
Idziesz na zakupy, szukasz konkretnego produktu. Masz określone zastosowanie, upatrzony kolor i do wyboru dwa produkty w podobnych cenach. W dwóch różnych sklepach. Na który się zdecydujesz? Pewnie nie udzielisz mi na to odpowiedzi bez pytania, o jakie sklepy chodzi. No właśnie, zanim podejmiesz decyzję o zakupie, chcesz zidentyfikować markę. Może przypomnieć sobie swoje ostatnie doświadczenia lub kampanie, w których wziąłeś udział. Sięgasz pamięcią do wykreowanego w głowie wizerunku, ale czy popchnie Cię on do zakupu?
Świadomy szef sprzedaży na co dzień nie tylko zajmuje się egzekucją wyniku sprzedażowego, ale także dba o rozwój swoich handlowców w taki sposób, aby byli ambasadorami organizacji przez długie lata. Określenie „ambasador” nie jest tu użyte przez przypadek – skuteczność działu handlowego nie zależy bowiem jedynie od stopnia realizacji wyniku, ale również od świadomych działań wizerunkowych, tożsamych z wartościami organizacji.
Co ma sprzedaż do świadomości marki? Przecież dział handlowy zajmuje się sprzedawaniem, a dział marketingu budowaniem świadomości marki. I od Zatoki Meksykańskiej po Ural nie raz słyszałam, jak sprzedaż utyskuje na nieudolny marketing, a marketing na słabą sprzedaż. A tymczasem, w dzisiejszej rzeczywistości zaciera się granica między sprzedażą a marketingiem, zwłaszcza w kwestii budowania marki.
Budowanie marki sprzedawcy staje się coraz bardziej nośnym tematem. Wcześniej mówiliśmy o budowaniu wizerunku w relacji z klientem, ale w dobie mediów społecznościowych możemy wyjść poza to ograniczenie. Dzięki Facebookowi, LinkedIn czy YouTube’owi możemy zwiększyć zasięg swoich działań sprzedażowych. W artykule pokażę narzędzia i zasady, które pomagają budować markę sprzedawcy.
Czy zastanawialiście się czasem, z jakiego powodu niektóre firmy są w stanie tworzyć niesamowitą lojalność klientów, i to wydaje się bez większego wysiłku, a inne walczą nieustannie o nowego nabywcę, jednocześnie tracąc tych, których już pozyskały?