Wielu z nas przyszło się zmierzyć z bardzo trudnym momentem w karierze zawodowej. Mam tu na myśli oczywiście pandemię COVID-19. Wiele branż, firm oraz wielu pracowników zetknęło się z widmem utraty dochodów. Były jednak i takie branże, w których sytuacja była wręcz odwrotna, m.in. branża e-commerce i powiązane z nią ściśle usługi logistyczne, czyli firmy, które mają za zadanie dostarczyć zamówienia złożone za pośrednictwem np. sklepów internetowych do klientów końcowych.
Kategoria: Artykuł
14 marca 2020 r. ogłoszono w Polsce stan zagrożenia epidemicznego w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa SARS-CoV-2 oraz wzrostem zachorowań na wywoływaną nim chorobę COVID-19. No i stało się, nastąpiło „wielkie bum”. Nie tak wielkie, jak to sprzed 14 mld lat, gdy z gęstej i gorącej materii wyłonił się znany nam Wszechświat, ale również skutkujące powstaniem nowej jakości życia i nowej rzeczywistości, a co za tym idzie – także nowego modelu sprzedaży. Co to oznacza dla handlowców? Jak rysuje się ich postpandemiczna przyszłość? I w końcu, co wspólnego mają handlowiec, pandemia i teoria ewolucji? Zapraszam do lektury!
Nie jest tajemnicą, że marki od niepamiętnych czasów czasem wykorzystują dobre intencje konsumentów, aby wcisnąć im zwyczajny... kit.
Bardzo trudno pisać teraz o sprzedaży słowa, które mogą oddać złożoność sytuacji, w której się znaleźliśmy. Jedno jest jednak pewne: długofalowo praktycznie wszyscy muszą zmienić swoje strategie sprzedaży i obecności na rynku, aby przetrwać wszechobecny kryzys.
Wywiad ze Zbigniewem Juszczakiem, dyrektorem sprzedaży Regionu Północny- -Zachód SMB, T-MOBILE POLSKA, oraz Jakubem Gierszyńskim, dyrektorem E-commerce i Marketingu, INTER CARS.
Jak mówić, żeby sprzedać nie tylko produkt, ale także ideę czy pomysł? Phil Jones wyodrębnił 22 kluczowe zwroty, które można bez trudu wpleść w codzienne rozmowy. Dzięki jego książce pt. Właściwe słowa odkryjesz skuteczność prostych technik językowych, dowiesz się, jak przekonująco formułować zdania, nauczysz się zadawać właściwe pytania we właściwym momencie i zrozumiesz, jakie słowa należy wyeliminować ze swojego słownika. Jeśli chcesz, aby Twoi klienci, współpracownicy i zwierzchnicy zawsze zgadzali się na Twoje warunki, to lektura tej książki powinna znaleźć się na Twojej liście priorytetów.
Każda z nas zna ten moment, kiedy rano staje przed szafą i krzyczy: „Nie mam się w co ubrać!”. Na szczęście sprzedaż z domu rządzi się innymi prawami, nie ma sensu się stroić, wystarczy dres, nawet makijaż nie jest potrzebny. Na firmowy video call możesz włożyć inną bluzkę i gra! Wydaje się oczywiste, lecz czy na pewno? Jak Cię widzą, tak Ci płacą! Więc dobrze się zastanów…
Sytuacja powstała w związku pandemią COVID-19 dokonała zasadniczej zmiany otaczającej nas rzeczywistości. Nie sposób na obecnym etapie ocenić charakteru i zakresu wszystkich jej skutków, niewątpliwie jednak będzie ona miała przełożenie na sferę stosunków prawnych, w tym także na relacje umowne.
Algorytmy, o których piszę poniżej, zawierają podstawowy mechanizm negocjacyjny – Mechanizm Akceptacji. Kiedykolwiek klient prezentuje jakieś stanowisko – nawet takie, które dla nas nie jest sprzyjające – należy stanowisko klienta zaakceptować (to nie znaczy się z nim zgodzić! – jeśli się nie zgadzamy) przez racjonalizację jego postawy czy stanowiska.Dzięki temu klient nie poczuje się atakowany i będzie w stanie zaakceptować to, co chcemy mu przekazać, a co jest naszą kontrprezentacją danej sprawy czy oglądu sytuacji. Klient zaakceptowany to taki, który odczuwa, że traktujemy go jako partnera w rozmowie nawet wtedy (a raczej szczególnie wtedy), gdy jesteśmy „atakowani” obiekcjami lub „agresywnym stylem rozmowy”.
Wyobraźmy sobie firmę, w której proces składania i akceptacji wniosków urlopowych odbywa się manualnie. Pracownik najpierw pisze mail do działu HR z prośbą o przesłanie formularza, następnie go drukuje, wypełnia, podpisuje i zdobywa parafkę przełożonego. W dalszej kolejności zanosi wniosek urlopowy do działu kadr. A teraz przypuśćmy, że w obliczu sytuacji kryzysowej większość pracowników zostaje zmuszona nagle przejść na zdalny tryb pracy. Jak ma sobie z taką zmianą poradzić przedsiębiorstwo, w którym silosy informacyjne, osobiste załatwianie spraw i biurka tonące w papierach to codzienność?
Ze względu na ciągle odnawiające się cele, praca w sprzedaży jest jak gonienie króliczka ze świadomością tego, że nigdy się go nie złapie. Ciężko znaleźć zawód, gdzie tyle razy w ciągu dnia człowiek jest po prostu odrzucany, czasami w niezbyt przyjemny sposób. Dodatkowo na handlowcach, jak w soczewce, skupia się presja na wynik finansowy wywierana przez władze firmy.