Talenty lidera, menedżera. Kim jest prawdziwy lider/menedżer? Jak powinien prowadzić grupę, co go wyróżnia od szefa? Jak wykorzystuje swoje talenty, a jak wykorzystuje talenty grupy?

Strefa szefa

Lider zaczyna się od siebie

Każdy człowiek może, a wręcz powinien być liderem. Przede wszystkim liderem dla siebie. Swojego życia. Swoich marzeń. Żyjemy w czasach, gdzie na każdym kroku uczy się nas, jak być liderem/liderką, jak zarządzać ludźmi oraz technik, metod i sposobów, które mają nam w tym pomóc. Żyjemy też w czasach, w których bardzo dużo osób jest spragnionych uwagi, bycia zauważonym, bycia ważnym. Jednocześnie ludzie są przerażeni utratą tej uwagi, gdy już ją zdobędą. Trzymają się więc pazurami w myśl zasady „nie ważne, co mówią, ważne, że mówią”, sprzedając często swoją godność i prywatność. Inni żyją we frustracji lub zgorzknieniu, że brak im odwagi, by po nią sięgnąć. Żyjemy w czasach przerysowanych, wręcz wyśrubowanych, ideałów i niedoścignionych, utopijnych wzorców. Jednocześnie jesteśmy zmęczeni pościgiem za pieniędzmi, awansami, wyrabianiem się w terminach…

POLECAMY

Zastanawiasz się, co powinno cechować dobrego menadżera? Przeczytaj artykuł: Umiejętność zadawania pytań, czyli jedna z kluczowych kompetencji menedżerskich

Kompetencje menedżerskie poza checklistą narzędzi

Coraz częściej szukamy harmonii, radości, spełnienia i satysfakcji w życiu. Pragniemy odnaleźć równowagę między pracą a życiem prywatnym. Niektórzy w ogóle chcą odzyskać coś takiego jak życie prywatne. Nie dziwi więc, że pojawiają się na rynku – jak grzyby po deszczu – szkolenia, warsztaty, porady na temat work-life balance, mindfulness i duchowego rozwoju. Dlatego sięgnę tutaj do badań i obserwacji, które są starsze od wszystkich współczesnych testów i badań psychometrycznych o tysiące lat i opierają się na naturalnym flow cyklów obserwowanych w przyrodzie i ludzkim życiu. Są one też podstawą i oryginalnym źródłem wszystkich tych testów i badań. Większości współczesnych trenerów, psychologów, coachów, a także astrologów, korzystających z przeróżnych narzędzi, brakuje świadomości, że one wszystkie mają wspólne źródło.

Zacznijmy od początku

Ślady tej wiedzy znajdziemy wszędzie, a jedna z najbardziej, myślę, charakterystycznych reprezentacji znajduje się w tak dobrze znanej ikonografii Yin i Yang . Wiedza ta była przekazywana przez setki pokoleń. Wykorzystywano ją jednak w bardzo hermetycznym gronie uczonych i doradców królewskich, którzy wpływali na losy ludzi, kraju, a tym samym świata. Wiedza, która w pewnym momencie zniekształcona została przez ludzką chciwość, zazdrość i strach. Wiedza, która popadła przez to w niełaskę i zepchnięta została w kategorię wróżbiarstwa i pobożnych życzeń. Jest to jednak ta sama wiedza, która przez tysiące lat była mądrością i wytyczną dla chińskich cesarzy, jak zarządzać swoim imperium i która do dziś stanowi źródło badań wielu znamienitych uczonych. Księga Przemian (I Ching) lub inaczej Księga Mądrości przetłumaczona i przedstawiona w Europie została na przełomie XIX i XX w. przez Richarda Wilhelma (1873–1930). Zyskała ona ogromną popularność i stała się inspiracją dla Carla Gustava Junga, który stworzył dzięki niej swoje dzieło o typach psychologicznych, od których pochodzą dzisiejsze testy i badania psychometryczne.


Na początku XXI w. Richard Hamilton, przedsiębiorca chińskiego pochodzenia, po latach studiów nad Księgą, powrócił do oryginalnych źródeł i przedstawił narzędzie, które uzupełnia pominięte przez Junga elementy. Stworzył tym samym Wealth Dynamics opisujące nie tylko typy ludzkich osobowości, ale również ich rolę i pozycję w naturalnych cyklach zachodzących w społeczeństwie. Pokazał specyficzną dynamikę komunikacji między poszczególnymi profilami. Określił najlepsze momenty, w których powinny wkroczyć oraz w których powinny się wycofać ze swoimi działaniami. Zbudował strukturę budowania i rozwijania przedsiębiorstw opartą na naturalnych predyspozycjach pojedynczych osób i zespołów. Wealth Dynamics pokochało wielu przedsiębiorców na całym świecie. Ich przedsięwzięcia, projekty i firmy nabrały rozpędu i zaczęły osiągać sukcesy. Od kilku lat narzędzie to nieśmiało zyskuje również popularność w Polsce. Nic dziwnego. Wiele osób chciałoby osiągnąć sukces na miarę Elona Muska czy Warrena Buffeta.


Sukces każdego przedsięwzięcia kryje się jednak w pokorze i dobrym zrozumieniu roli każdej zaangażowanej w projekt osoby, a także nastawieniu na współpracę w prawdziwym tego słowa znaczeniu.

To właśnie jest zadaniem lidera

Zrozumienie powinno wyjść od nas samych. Jacy jesteśmy, jakie mamy talenty, predyspozycje, wartości, co nam przychodzi z łatwością, a przy czym przydałaby się pomoc. Następnie wiedza o talentach i predyspozycjach innych. Wówczas lider wie, komu i na jakim etapie przekazać projekt, by płynnie się rozwijał. Podobnie jak pory roku płynnie następują jedna po drugiej, jak podczas biegu sztafetowego przekazywana jest pałeczka, tak samo płynnie powinno przechodzić zarządzanie poszczególnymi etapami lub działami w projekcie.


Bycie dobrym liderem/liderką to dla mnie jak bycie dyrygentem orkiestry, który wie, kiedy i któremu instrumentowi przekazać główne prowadzenie melodii, by całość była arcydziełem. Dyrygent powinien być również świadom, że bez instrumentów – bez względu na to, jak bardzo będzie wymachiwać batutą – stworzy tylko ciszę. Postaram się zobrazować takie przywództwo, posługując się właśnie wiedzą Wealth Dynamics. Przede wszystkim ze względu na przejrzystość, czytelność i prostotę.

Osiem dróg przedsiębiorczości

Wealth Dynamics przedstawia osiem dróg przedsiębiorczości, ale również kolejne etapy cyklu, który przechodzi każde przedsięwzięcie, firma czy projekt. Pierwszym jest faza pomysłu (profil Creator) i tutaj stawiamy sobie pytanie: CO? Co będziemy robić, tworzyć, produkować, dostarczać…?


Każda branża, firma i zespół potrzebuje swojego „Co?”. To jest ten etap, w którym potrzebujemy ludzi kreatywnych, którzy zapalą w nas ideę i roztoczą wizję tego, co możliwe. To są też te chwile, gdy wszystkie nasze starsze produkty już w pełni funkcjonują i potrzebujemy czegoś nowego i świeżego. Gdy potrzebujemy czegoś nieszablonowego, aby się wyróżnić. Tę wizję trzeba następnie pokazać światu. Na tym etapie doskonale sprawdzają się osoby o profilu Star, które mają w sobie naturalny magnetyzm. Chcą czy nie, przyciągają uwagę. Dzięki temu mogą dotrzeć do bardzo szerokiej liczby odbiorców. Takie zasięgi potrzebne są przy każdym nowym produkcie, usłudze czy wydarzeniu.


Wśród tych, do których dotrze informacja, znajdą się tacy, którzy pomysł wesprą i zmobilizują innych do jego realizacji. To ta chwila, kiedy zachwycamy się danym pomysłem i jesteśmy pełni entuzjazmu. Tutaj odpowiadamy sobie również na pytanie: KTO? Kto jest zainteresowany pomysłem, kto będzie klientem, kto zainwestuje, kto wykona...? To jest etap trzeci (profil Supporter). W etapie czwartym czas na konkretne zobowiązania, znalezienie odpowiednich, konkretnych osób i połączenie ich w celu realizacji przedsięwzięcia. W tym najlepszy jest profil Deal Maker, który w naturalny sposób zawsze wie, kogo z kim połączyć, kogo zaprosić do rozmów, jakie kto ma zasoby lub umiejętności, dzięki czemu łatwiej określić cel takiej współpracy.

W ten sposób naturalnie przechodzimy do etapu piątego (profil Trader), w którym określamy konkrety, budujemy plan, negocjujemy ceny i warunki oraz ustalamy KIEDY? i GDZIE? ma się coś wydarzyć. Tutaj negocjujemy i podpisujemy ostateczne umowy i zawieramy partnerstwa. To czas zaopiekowania się wszystkimi zakulisowymi kwestiami. Tu działają m.in. działy prawne i obsługa klienta w firmach. Wkraczając w etap szósty (profil Accumulator), zaczynamy gromadzić niezbędne zasoby, zapełniamy magazyny towarem, zabezpieczamy zaplecze finansowe, pamiętając o terminach wszelkich zobowiązań i dostarczając wszystko na czas. Analizujemy dotychczasowe działania i ich skuteczność. Wchodzimy tym samym w kolejny etap odpowiadając sobie na pytanie: JAK? Aby cały projekt wypalił i mógł stać się powtarzalny, niezbędne jest zbudowanie procesów i analiza jakości ich przebiegu. Jak coś zrobić krok po kroku, aby było efektywnie i wydajnie? Jak zrobić reklamę? Jakiej komunikacji użyć, by trafić do odpowiedniego klienta? Jak obniżyć koszty? Jak najefektywniej rozmawiać z kontrahentami? Jak zapewnić bezpieczeństwo pracownikom, klientom? Jak, jak, jak…?

To jest etap siódmy (profil Lord), gdzie układamy wszystko w zrozumiały i wymagający jak najmniej pracy powtarzalny proces, ułatwiający multiplikację całego przedsięwzięcia. Domykamy cykl na etapie ósmym (profil Mechanic), który podsumowuje wszystko i wskazuje elementy wymagające poprawy lub zmiany. Tutaj jest ten moment, kiedy zastanawiamy się, jak coś zrobić lepiej. To jest również ta chwila, kiedy po wielkiej porażce wyciągamy wnioski, aby mimo wszystko wejść w kolejny cykl i poprawić to, co nam nie wyszło. Wiele osób się tutaj poddaje. Szczególnie jeżeli dotychczasowe działania okazały się porażką, projekt nie wypalił, firma upadła. Pojawia się „ja się do tego nie nadaję”, „to nie dla mnie” itp. Przychodzi zwątpienie i brak wiary w siebie. Jest to chwila przełomowa. Tutaj waży się być albo nie być każdego człowieka, projektu, produktu, usługi, firmy… Dla niektórych tutaj jest koniec świata. Jednak tak jak po zimie przychodzi wiosna, tak dla nas następnego ranka wstaje słońce i zapoczątkowuje nowy dzień. Możemy zacząć od nowa.

Znów możemy zadać pytanie: Co? Co poprawić? Co zrobić lepiej?

Z biegiem czasu każdy cykl zabiera nam mniej czasu i nasze rezultaty przychodzą szybciej. Wiele z tych cyklów kończy się porażką, kilka sukcesem, ale najważniejsza jest jednak ich świadomość. Gdy lider/liderka wie, jakie ma naturalne predyspozycje i jest świadoma, na którym etapie może grać pierwsze skrzypce, a na jakich powinna oddać je komuś innemu. W ten sposób na każdym etapie zmienia się osobę, która przewodzi i jest za ten etap lub część odpowiedzialna. Jest to również świetny sposób budowania zespołów projektowych oraz struktury w firmie. Łatwo dostrzec ten schemat w dużych firmach korporacyjnych z licznymi działami odpowiedzialnymi za różne aspekty funkcjonowania takiego giganta. Tam cykle zlewają się ze sobą i nakładają.


Wymaga to więc jeszcze większej finezji i świadomości relacji między poszczególnymi etapami, aby uniknąć konfliktów między działami, które bez odpowiedniej koordynacji i współpracy mogą zacząć wchodzić sobie w drogę. Oczywiście sam wynik testu psychometrycznego i złożenie zespołu z odpowiednimi profilami to za mało. Ci ludzie muszą mieć wspólną wizję, podobne wartości, dobrze się razem czuć i rozumieć się wzajemnie. Każdy profil ma swoje specyficzne cechy, potrzeby i perspektywę świata. Bez poznania się wzajemnie i zrozumienia często odmiennych punktów widzenia na tę samą kwestię bardzo trudno będzie współpracować. Nawet z instrukcją obsługi, jaką daje Wealth Dynamics Vectors w kwestii sposobów porozumiewania się ze sobą poszczególnych profili, trzeba pamiętać o pozostałych aspektach.


Wealth Dynamics jest dla mnie narzędziem wyjściowym w pracy i w budowaniu zespołów jednak uzupełniam go o inne metody, które dają dodatkowy wgląd i jeszcze bardziej ułatwiają mi nawigowanie w różnych sytuacjach. Dla zespołów dobrze jest uzupełnić Dynamikę Talentami Gallupa. Właściciele firm, którzy budują markę na swoim wizerunku, powinni ujednolicić jej przekaz dzięki archetypom marki. Pracując nad sobą indywidualnie, masz jeszcze szerszy wachlarz narzędzi, który może wspomóc Twoją pozycję lidera/liderki w Twoim osobistym życiu. Archetypy finansowe pomogą Ci rozprawić się z ograniczeniami i podświadomymi blokadami w kwestii pieniędzy, Human Design zrozumieć Twoje energetyczne oddziaływanie na otoczenie i źródło siły napędzające Twoje działania, a Numerologia i Plan Duszy poznać główny zarys Twojej misji w tym życiu. I jeszcze wiele innych, które sama mam ambicje poznać i zrozumieć, gdyż dają mi za każdym razem jakiś głębszy wgląd w siebie i w moje życie. Bycie liderem to sztafeta, w której umiejętność płynnego przekazania pałeczki jest gwarancją płynnego rozwoju. Jest to również świadomość, który odcinek trasy należy do mnie, a który do następnego zawodnika. Dotyczy to zarówno naszego życia prywatnego, jak i zawodowego. Kiedy zostajesz dyrektorem własnego życia, wyznaczasz swój cel, realizujesz swoje marzenia. Jednak mało prawdopodobne jest, że zrealizujesz je całkowicie samodzielnie.

Dlatego potrzebujesz nawiązać różnoraką współpracę?

Możliwe, że będzie to księgowa – liderka Twojego „działu księgowego”. Może potrzebujesz osoby, która będzie Cię motywować, wspierać i inspirować, sprawiając, że będzie Ci się jeszcze bardziej chciało działać – i może to będzie Twoja liderka HR? A może potrzebujesz kogoś, kto przedstawi Cię komuś, z kim chcesz nawiązać współpracę, albo szepnie o Tobie dobre słowo tu i tam – a będzie to liderka działu PR i marketingu? A może będzie to osoba, która zajmie się naprawą różnych urządzeń – czyli ktoś z działu technicznego. Jak widzisz, to wszystko się ze sobą wiąże. Jako dyrektorka własnego życia będziesz chciała współpracować z osobami, które wyznają podobne zasady i wartości. Podobnie jest, gdy budujemy firmę. Szef/szefowa wyznacza cel i misję. Kierunek, w którym będzie zmierzać firma. Poszczególni liderzy natomiast wspierają tę wizję i dążą do jej płynnej i szybkiej realizacji. Wiedza o poszczególnych etapach, konkretnych krokach, które należy wykonać na każdym z nich, jest ogromnym wsparciem i ułatwieniem. Życzę każdemu takiej świadomości. Dzięki niej sama zyskałam przede wszystkim ogromny wewnętrzny spokój przy jednoczesnym dynamicznym rozwoju. 

Przypisy