Dołącz do czytelników
Brak wyników

Felieton

19 listopada 2018

NR 17 (Wrzesień 2018)

Ogień i woda – jak zarządzać zespołem łączącym pracowników pokolenia Y i Z?

319

Łączenie się różnych pokoleń w zespoły sprzedażowe to żadna nowość. Naturalnym zjawiskiem jest pojawianie się „młodych wilków”, którzy uczą się, by potem prześcignąć doświadczeniem swoich starszych kolegów. Coraz częściej słyszę jednak od menedżerów, że z tymi młodszymi pokoleniami ciężko się współpracuje i coraz ciężej utrzymać ich w firmie. Co zrobić, aby pogodzić dwa najmłodsze pokolenia w jednym zespole i walczyć z nimi o realizację celów sprzedażowych?

Przyjęło się, że pokolenie pracowników zwanych Millenialsami to osoby urodzone w latach 1980–2000. Czy widzicie już na pierwszy rzut oka jakiś kłopot? Możemy posłużyć się tutaj przykładem, że osoba urodzona w 1980 r. może pamiętać czarno-białe telewizory i obrady słynnego Okrągłego Stołu. Kiedy zestawimy tę postać z kimś urodzonym w 1994 r., szybko zauważymy, że pamiętają oni zupełnie odmienne rzeczy.

POLECAMY

Pokazuje to, że nasz kraj zmienił się nie do poznania i obaj nasi pracownicy urodzili się „w dwóch różnych światach”. Czy możemy zatem motywować ich w ten sam sposób i odwoływać się do tych samych wspomnień? Oczywiście, że nie!

Charakterystyka pokolenia Y

Przyjmując tak szeroki rozstrzał dat odnośnie do pokolenia Y, bierzemy pod obserwację około 11 milionów ludzi. Nierealne jest pisanie o nich w jednym kontekście, dlatego zwracam uwagę, że jest to pierwszy błąd, jaki pojawia się w wielu opracowaniach względem pokolenia tzw. Millenialsów. Jak według mnie wyglądałby podział o wiele praktycznieszy i bliższy prawdy? Pokolenie Y to pracownicy urodzeni między 1980 a 1989 r. Wówczas rozmawiamy o osobach, które przeszły choćby ten sam system szkolnictwa, uwzględniając tzw. starą maturę. Co jeszcze charakteryzuje to pokolenie pod względem pracy?

  • „Igreki” pamiętają czasy, kiedy ciężko było zdobyć pracę, a motywacją wielu szefów były pogróżki, że na ich miejsce mają kilkanaście innych osób.
  • Widzieli, jak rodzice musieli ciężko pracować na to, co obecnie mamy, wyjeżdżając np. do pracy za granicę.
  • Nie są przyzwyczajeni do częstych zmian pracy (m.in. z powodu zaszłości z pierwszego podpunktu).
  • Dzisiaj są doświadczonymi pracownikami, którzy często mają założone rodziny i kredyt mieszkaniowy do spłacania.

Często można doszukać się wniosków, że pokolenie Y to grupa nielojalnych pracowników, którzy w każdej chwili mogą odejść. Jest to częsty błąd, który wynika z tego, że zbyt szeroko przyjmujemy przedział urodzeń dla tego pokolenia. Nie chodzi o to, że typowi Millenialsi całe życie spędzą w jednej firmie, ale nie są oni też gotowi do gwałtownej zmiany pracodawcy. Myślę, że z tyłu głowy wciąż pojawia się u nich żywy strach przed utratą zarobków i jednoczesne docenienie terminowości wypłat, np. w korporacji, co daje pewne bezpieczeństwo i przewidywalność. „Igrekom” stosunkowo trudno przychodzi decyzja np. o założeniu własnej firmy, a ponad 65% z nich ceni sobie jednak zatrudnienie oparte na umowie o pracę1. Czy to oznacza, że rotacja takich pracowników jest minimalna? Możemy utracić doświadczonego i wartościowego pracownika, jesli nie będziemy zwracać uwagi na poniższe aspekty, które Millenialsi doceniają i oczekują w pracy:

  1. Zachowany work-life balance – pokolenie Y jest przyzwyczajone do ciężkiej pracy i nadgodzin, ale obecnie przypomnijmy sobie, że są to często osoby z młodymi dziećmi w domu i obowiązkami rodzinnymi, dlatego mile widziany będzie w ich przypadku tzw. home office raz w tygodniu.
  2. Podnoszenie kwalifikacji – czy to przez szkolenia, awans albo po prostu przekazywanie pracownikom coraz bardziej odpowiedzialnych obowiązków, aby poczuli się ważni, doceniani i mogli w przyszłości osiągać coraz więcej w swojej karierze.
  3. Mile widziane gratyfikacje pieniężne – różne ekwiwalenty pozapłacowe są ważne, a jednocześnie znowu zwróćmy uwagę, że „Igrek” będzie wolał dostać nagrodę w postaci 500 zł niż wyjazd integracyjny z pracy na 2 dni, gdy będzie musiał opuścić rodzinę.

Czas na pokolenie Z

Mamy tutaj ten sam problem, gdyż jeśli (zgodnie z niektórymi opracowaniami) przyjmiemy, że jest to pokolenie urodzone po 2000 r., to nie mam za wiele, o czym dyskutować. W takim układzie rok 2018 jest pierwszym rokiem, gdy pokolenie to weszłoby na rynek pracy. Dla mnie „Zetki” to osoby urodzone po 1990 r., które nie pamiętają już, co to znaczy żywność na kartki. Pokolenie, które ma stały dostęp do informacji, wychowane w pewnego rodzaju dobrobycie, dla którego nowe technologie to chleb powszedni. 

Jeśli chodzi o główne cechy charakterystyczne dla tego pokolenia, to:

  • od małego są chwaleni i doceniani nawet za małe sukcesy (rodzice doceniają zazwyczaj każdy ich postęp);
  • są przyzwyczajeni, że mogą wiele rzeczy zdobyć „na już” i często wiele z tych rzeczy podsuwali im rodzice, którzy nie chcieli, by żyli w tak ciężkich warunkach, jak oni sami w latach 80. ubiegłego wieku;
  • kreatywność dla nich...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Nowa Sprzedaż"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • Dostęp do czasopisma w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy