Dołącz do czytelników
Brak wyników

Felieton

29 stycznia 2019

NR 19 (Styczeń 2019)

Praca w sprzedaży – warto czy nie warto?

0 18

Wielu z nas podejmuje nowe wyzwania nie tylko wraz z rozpoczęciem Nowego Roku. Często dostaję zapytania o to, czy polecam pracę na stanowisku w jakiejś firmie albo na danym stanowisku. Inżynier sprzedaży, key account manager, doradca, opiekun, account executive... Jakby tego nie nazwać, chodzi o sprzedaż i obsługę klienta. Praca dla każdego, niewymagająca uprawnień, tytułów. Czy na pewno? I czy jest to zawód przyszłości?

 

Jest taki branżowy żart: czym różni się sprzedawca od pizzy? Pizza wyżywi rodzinę... Coś w tym jest, ponieważ jeśli nie radzisz sobie z wyrabianiem planów sprzedażowych, to zarabiasz mało, a czasem w ogóle. Sam niejednokrotnie byłem zatrudniony niemal na najniższej krajowej, a resztę moich dochodów miała stanowić prowizja za uzyskane wyniki. Fajnie? Z jednej strony tak, bo prowizje są zazwyczaj nieograniczone (jeśli pracujesz w sprzedaży, a w korporacji to już obowiązkowo słyszałeś „Sky is the limit”). Dzięki takiej konstrukcji zarobków jestem zdania, że raczej nigdzie nie zarobisz tyle, ile na froncie sprzedażowym. Dodatkowo uważam, że zdrową sytuacją w firmie jest to, że sprzedawcy zarabiają więcej od nawet najwyżej postawionej osoby. Nie jest to jednak jednoznaczne, że takie zarobki mamy zagwarantowane i trzeba pamiętać o tym, że...

Sprzedaż to najcięższy zawód świata...

...dla tych, co lubią nic nie robić. Jest za to łaskawa dla tych, co lubią wyznaczać i walczyć o nowe cele. Praca na najniższej krajowej z jednej strony mobilizuje, bo mało kto może się utrzymać za takie pieniądze, ale z drugiej – 
kiedy nie wyrabiasz planu, to pod koniec miesiąca szukasz już ofert szybkich pożyczek na następne trzydzieści dni... Osobiście nie lubiłem nigdy takiej presji, ale nauczyłem się z nią żyć i ją akceptować. A kiedy przepracujemy rzetelnie kilkanaście miesięcy, to warto doskonalić się ze sztuki pozyskiwania rekomendacji, co powinno przekładać się na stały dopływ nowych klientów. To daje już pewną dozę bezpieczeństwa, choć dla tych, którzy lubią dużą przewidywalność i monotonię, nie polecam absolutnie ani stanowisk handlowych, ani pracy tylko i wyłącznie na swój rachunek. 

Zawód przyszłości?

Obecnie nie znam firmy, której nie zależy na sprzedaży (nie liczę firm sponsorowanych przez budżet państwa, które też swoją drogą zyskałyby na zmianie podejścia). Może ktoś zapyta: a firmy IT? Ja odpowiem, aby zastanowić się, dla jakich branż – jeśli nie tych związanych ze sprzedażą – tworzy się oprogramowania. Branża bankowa, motoryzacyjna, tytoniowa, farmaceutyczna – dosłownie każda się na nich opiera i nie może istnieć, jeśli ze swoim produktem nie uda jej się dotrzeć do klientów. Dlatego jeśli lubisz, kochasz, interesujesz się sprzedażą, powiedz o tym na rozmowie kwalifikacyjnej, a możesz być pewny, że zapunktujesz u rekruterów. Niektórzy jednak wieszczą, wspierając się różnej maści raportami, że sprzedaż przyszłości to internet i wykluczenie kontaktu z żywą...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Nowa Sprzedaż"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do czasopisma w wersji online
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy