Automatyzuj, byle mądrze!

Felieton

Wiele osób utożsamia automatyzację z erą chatbotów, dronów i innych (ro)botów. Wydawać by się mogło, że to zaawansowane i skomplikowane działania, wymagające sporych nakładów pieniężnych i czasowych, dostępne jedynie dla wielkich korporacji. Automatyzacja jednak to także usprawnianie procesów wewnętrznych lub profilaktyka, mająca na celu unikanie zbędnych pochłaniaczy czasu. Ma mniej wspólnego z robotami, a więcej z mądrym podejściem do zarządzania czasem i efektywnością pracy.

Czy jednak kiedykolwiek byłeś zadowolony, gdy dzwoniąc na infolinię, musiałeś przejść przez całą procedurę wielokrotnego wyboru odpowiednich cyfr, następnie podać numer klienta oraz wybrane cyfry z hasła telefonicznego (tak jakby ktokolwiek pamiętał telekod), by następnie usłyszeć, że jesteś trzynasty w kolejce? 

POLECAMY

Taka metoda zdaje się bardziej skuteczna w odsyłaniu klientów z kwitkiem niż w budowaniu relacji, sympatii i rozwiązyw...

TA CZĘŚĆ SERWISU DOSTĘPNA JEST TYLKO DLA PRENUMERATORÓW.

Zaloguj się, aby uzyskać dostęp do materiałów
Zaloguj się

Przypisy