Dołącz do czytelników
Brak wyników

Temat numeru

10 lipca 2019

NR 22 (Lipiec 2019)

Relacja bez zaufania? To niemożliwe!

0 98

O budowaniu relacji mówi się bardzo wiele od bardzo dawna. Wiele osób twierdzi, że relacja z klientem to fundament współpracy. Jednak stanowią go biznes i korzyści, jakie obie strony z niego mają. Relacja to rodzaj spoiwa, które spaja ze sobą ten fundament i sprawia, że naprawdę dobrze się trzyma. Elementem, który łączy te relacje, jest zaufanie. Dziś przeczytasz o tym, jak budować je skutecznie i trwale.

Z zaufaniem jest trochę jak ze szczęściem czy miłością. Niby każdy to wie, niby każdy o nich słyszał, a jak zapytasz człowieka: „Co to jest?”, to w pierwszej kolejności pojawia się cisza i moment zastanowienia. No bo w zasadzie, co to jest zaufanie? Po czym poznajesz, że ktoś Ci ufa lub po czym stwierdzasz, że ktoś jest godny Twojego zaufania? Od ponad roku zgłębiam ten temat, poszukując odpowiedzi m.in. na pytania, które przeczytałeś przed chwilą. W tym czasie znalazłem wiele naprawdę interesujących definicji i koncepcji zaufania. 

Autorami jednej z nich są T. Earle i C. Cvetkovich. Według nich zaufanie to strategia upraszczająca, która pozwala jednostkom zaadaptować się do złożonego środowiska społecznego i tym samym korzystać z szerszej puli możliwości. Okazuje się, że według wspominanych autorów ludzie ufają sobie nawzajem po to, żeby było im łatwiej w życiu. I nawet jeśli w pierwszej chwili wydaje się to dość dziwne i zaskakujące, to po głębszym zastanowieniu człowiek dochodzi do wniosku, że tak faktycznie jest. Ile razy w życiu zdarzyło Ci się, że idąc gdzieś poznać nowego człowieka (klienta, współpracownika, kogokolwiek), wychodziłeś z założenia, że to będzie kłamca, matacz, krętacz i oszust, jeszcze zanim się spotkaliście po raz pierwszy? Najczęściej jesteśmy jako ludzie pozytywnie nastawieni i wychodzimy z założenia, że nie ma podstaw, żeby danej osobie nie ufać, czyli (patrząc z perspektywy opozycyjnej) udzielamy pewnego kredytu ograniczonego zaufania, ale jednak zaufania.

Inna definicja autorstwa polskiego profesora Piotra Sztompki mówi, że zaufanie to zakład podejmowany na temat niepewnych, przyszłych działań innych ludzi. „Tłumacząc z polskiego na nasze”, chodzi o to, że sami ze sobą zakładamy się o to, że druga strona podejmie działania zgodne z naszymi oczekiwaniami. I to także jest niezwykle interesujące. Okazuje się, że ufamy nie tylko w to, że ktoś dostarczy nam danego rezultatu, ale oczekujemy często, że będzie on przekazany w taki sposób, w jaki sami byśmy to zrobili (zakładamy, w jaki sposób druga osoba powinna wykonywać swoje zadania). A jeśli ktoś robi coś odmiennie do naszych założeń, pojawia się rozczarowanie, zawód i krytyka (bo przecież ja wiem lepiej, jak to zrobić).

Podsumowując, okazuje się, że zaufanie to strategia, która ma wiele wspólnego z niepewną przyszłością i służy ludziom do tego, żeby co do zasady zapewnić sobie względny spokój i ułatwić życie. Łatwiej i wygodniej bowiem jest podchodzić do życia w sposób taki, że zakładam z góry, że ktoś zrobi to, na czym nam zależy. Krytyczne myślenie co do każdej osoby i każdego działania mogłoby przysporzyć naprawdę sporo wysiłku. Wszyscy byliby podejrzliwi względem siebie, każdy żyłby w wiecznym strachu, nikt nikomu nic by nie powierzał (spraw, pieniędzy, zadań), bo by się bał. To byłby straszny świat, dlatego dobrze, że ludzie sobie wzajemnie ufają.

A skoro wiadomo, że z założenia sobie ufamy, to warto także znać zachowania, które potęgują to zaufanie. 

Tu na myśl przychodzi mi do głowy mój nauczyciel od historii z Nakielskiego liceum im. Bolesława Krzywoustego. Zawsze na początku roku mówił tak: „Każdy z Was ma u mnie 6 i ma proste zadania: musi ją tylko utrzymać”. Podobnie jest z zaufaniem. Każdy z nas otrzymuje z założenia kredyt zaufania i ma proste zadania:

  1. Potwierdzić, że jest go godzien.
  2. Utrzymać je.

Istnieje wiele różnych zachowań i działań, które warto podejmować, żeby realizować te zadania. Tutaj scharakteryzuję Ci cztery, które moim zdaniem są najważniejsze. Jeśli o nie zadbasz, z pewnością zwiększysz swoje szanse na to, żeby inni ludzie Ci ufali.

Zaufaj sobie

To jest pierwszy krok. Bez tego ani rusz! Jeśli chcesz, żeby ufali Ci inni, najpierw zaufaj samemu sobie. Zaufanie do siebie to m.in. wiara w siebie, świadomość swoich słabych i mocnych stron, odpowiedzialność i odwaga w podejmowaniu nowych wyzwań, a także przekonanie, że sobie poradzisz. A nawet jeśli sobie z czymś nie dajesz rady, teraz to wiesz, że to chwilowe i dalej szukasz rozwiązań. To świadomość siebie i tego, ile jesteś wart. Chcesz, żeby inni Ci ufali – zacznij od siebie i zaufaj sobie!

Mów wprost

To jest teoretycznie tak oczywiste... Wielu z nas jednak, gdy chce się umówić z klientem na spotkanie, to kombinuje jak przysłowiowy koń pod górę. A to że „chciałbym Pana zaprosić na niezobowiązujące spotkanie”, a to że „może byłby Pan zaint...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Nowa Sprzedaż"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do czasopisma w wersji online
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy