„Mam najlepszy zespół sprzedaży w branży. Przeszkoleni, zmotywowani, doświadczeni. A wyniki? Teraz jest trudna sytuacja, konkurencja jest agresywna […]”. Takie rozmowy często odbywam z właścicielami firm czy szefami sprzedaży.
Autor: Iwona Borawska
Styczeń to dla wielu firm wciąż czas licytacji – urośnijmy w Nowym Roku dwukrotnie albo nawet trzy razy. I choć plany są ambitne, to często nie wynikają z analizy potencjału i możliwości rynkowych. Jednak nie to jest największym zagrożeniem dla ich realizacji, lecz brak operacjonalizacji tych planów i brak przejęcia przez zespół sprzedaży odpowiedzialności za cel. Czy można z tym coś jeszcze zrobić, aby ambitne wyniki zostały dowiezione? Co zrobić, aby nie odkryć w marcu, że pierwszy kwartał minął, a firma wciąż jest w tym samym miejscu?
Jaki jest klucz do zbudowania najlepszego systemu sprzedaży? Doskonały plan motywacyjny dla handlowców i setki tysięcy złotych w bonusach, czy też samochody służbowe dla najlepszych? Ludzie powinni otrzymywać dobre wynagrodzenie za swoją pracę, jednak problem polega na tym, że to nie ono determinuje wyniki i realizowanie targetów. Najlepsze zespoły sprzedażowe, z którymi miałam okazję pracować, mają jasno wyznaczony kierunek i dostają niezbędne narzędzia – procesy, strategię i dashbord pozwalający analizować własne działania.