Koszt braku działania a obietnica potencjalnych korzyści
Handlowcy znają ten scenariusz bardzo dobrze. Klient widzi wartość rozwiązania, potwierdza, że produkt może usprawnić jego pracę, ograniczyć koszty albo zwiększyć sprzedaż, a mimo to odkłada decyzję tygodniami lub miesiącami, często podając nieprawdziwe przyczyny takiego „zamrożenia decyzyjnego”. Logicznie wszystko się zgadza, korzyści są oczywiste, jednak decyzja nie zapada.
Co ciekawe, ten sam klient często zaczyna działać znacznie szybciej wtedy, gdy uświadomi sobie możliwą stratę. Ryzyko utraty klientów, wzrost kosztów, spadek efektywności czy pozostanie w tyle za konkurencją okazują się silniejszym impulsem niż sama obietnica rozwoju. To właśnie dlatego komunikaty o zagrożeniach i kosztach bezczynności wywołują zwykle większą reakcję niż prezentacja potencjalnych zysków.
Zjawisko to od lat opisuje psychologia behawioralna, która pokazuje, że ludzie nie podejmują decyzji w sposób całkowicie racjonalny. Nasze wybory są silnie uzależnione od emocji, kontekstu i sposobu postrzegania ryzyka. Jednym z najważniejszych badaczy tego obszaru był Daniel Kahneman, laureat Nagrody Nobla i współtwórca teorii perspektywy. Według tej teorii strata boli nas znacznie mocniej, niż cieszy analogiczny zysk. Innymi słowy, człowiek bardziej chce uniknąć utraty 10 tys. zł, niż zdobyć dodatkowe 10 tys. Mechanizm ten, nazywany awersją do straty, ma ogromny wpływ na decyzje zakupowe klientów i tłumaczy, dlaczego tak wiele procesów sprzedażowych zatrzymuje się na etapie „muszę to jeszcze przemyśleć”.
W praktyce oznacza to, że w sprzedaży większą siłę ma często pokazanie kosztu braku działania niż obietnica potencjalnych korzyści. Klient nie kupuje wyłącznie produktu czy usługi. Bardzo często kupuje przede wszystkim redukcję ryzyka, bezpieczeństwo i uniknięcie przyszłych problemów.
POLECAMY
Teoria Kahnemana – czym jest awersja do straty
Z perspektywy sprzedaży wspomniana koncepcja Kahnemana ma ogromne znaczenie. Klient znacznie ostrożniej podchodzi do decyzji, które wiążą się ze zmianą obecnej sytuacji. Nawet jeśli nowe rozwiązanie obiektywnie wydaje się korzystniejsze, mózg traktuje zmianę jako potencjalne zagrożenie. Pojawia się naturalne pytanie: „A co, jeśli coś pójdzie nie tak?”. Właśnie dlatego status quo wydaje się klientowi bezpieczne. Obecne rozwiązanie może być niedoskonałe, kosztowne albo nieefektywne, ale jest znane i przewidywalne. Zmiana oznacza ryzyko, a ludzki mózg instynktownie stara się ryzyka unikać.
Mechanizm ten wzmacnia dodatkowo tzw. efekt posiadania. Ludzie mają tendencję do przypisywania większej wartości rzeczom, rozwiązaniom i procesom,...
Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów
- 6 wydań magazynu "Nowa Sprzedaż"
- Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
- Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
- Dostęp do czasopisma w wersji online
- ...i wiele więcej!