Dlaczego klienci mówią „muszę to przemyśleć”. Język decyzji w rozmowie sprzedażowej

Temat numeru

„Muszę to przemyśleć” to rzadko obiekcja, a najczęściej sygnał braku klarowności. Dowiedz się, jak świadomie używać języka decyzji, by ułatwić klientowi wybór i przestać nieświadomie odsuwać sprzedaż.

1. Dlaczego „muszę to przemyśleć” nie jest obiekcją

W rozmowach sprzedażowych zdanie „muszę to przemyśleć” bardzo często bywa traktowane jak forma sprzeciwu. Sprzedawcy słyszą je jako sygnał: klient nie jest przekonany, coś mu się nie podoba, trzeba jeszcze „dorzucić argument”. Tymczasem w ogromnej liczbie przypadków to zdanie nie jest obiekcją, lecz odsunięciem decyzji w czasie.
Klienci używają go wtedy, gdy rozmowa stała się dla nich niejednoznaczna. Nie dlatego, że nie zgadzają się z ofertą, lecz dlatego, że nie widzą jeszcze wystarczających podstaw, by podjąć decyzję tu i teraz. To bezpieczna formuła, która pozwala im zakończyć rozmowę bez ryzyka i napięć.
Gdy klienci rzeczywiście mają obiekcje, zwykle je komunikują. Mówią o cenie, ryzyku, warunkach albo konsekwencjach decyzji. Zadają pytania, podważają założenia, proszą o doprecyzowanie. Jeśli tego nie robią, a zamiast tego odkładają decyzję, najczęściej oznacza to, że rozmowa nie doprowadziła ich do jasnego wniosku.
To ważna zmiana perspektywy, jeśli bowiem potraktujemy zdanie „muszę to przemyśleć” jak sprzeciw, łatwo zacząć naciskać, zamiast pomagać w podjęciu decyzji. Pojawiają się kolejne argumenty, dodatkowe informacje, próby „domknięcia” rozmowy. Problem w tym, że one nie odpowiadają na rzeczywistą przyczynę wahania.
W takich sytuacjach klienci nie potrzebują więcej treści. Potrzebują porządku. Jasnego sygnału, co z tej rozmowy wynika i na czym właściwie mają oprzeć swoją decyzję. Jeśli tego zabrakło, decyzja zostaje odsunięta w czasie, nawet wtedy, gdy oferta jest sensowna, a argumenty poprawne.
W kolejnych częściach przyjrzymy się temu, jak język używany t...

Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Nowa Sprzedaż"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • Dostęp do czasopisma w wersji online
  • ...i wiele więcej!

Przypisy