Gdzie kończy się perswazja, a zaczyna manipulacja. Co można, a czego nie można obiecać klientowi w świetle przepisów prawa i etyki sprzedaży?

Temat numeru

Czy wiesz jak się zakłada zespół rockowy? Zasada jest prosta: na wokal bierzesz tego, kto ładnie wygląda w skórzanych ubraniach. Na perkusję tego, kto ma perkusję. Na gitarę tego, kto gra na gitarze. A na gitarę basową tego, kto chciałby grać na gitarze solowej, ale ta była już obstawiona – został więc z konieczności bas albo nic.

Dla wielu osób postronnych praca w sprzedaży to taka gitara basowa: mało kto świadomie i z rozmysłem ją wybiera. Nikt, będąc na studiach, nie mówi: „Marzę o tym, aby przez pięć dni w tygodniu od rana do wieczora przemierzać drogi i bezdroża całego kraju, sprzedając produkty sklepów, składów budowlanych, aptek, fryzjerów, dentystów, drogerii czy hoteli”. Do sprzedaży idzie się trochę z przypadku, gdy inne opcje zawiodły.

POLECAMY

Wprowadzenie

Zastanawiałem się kiedyś, dlaczego sprzedaż ma tak kiepski PR. Powodów jest kilka. Najważniejszy jest w mojej opinii następujący: większości ludzi praca w sprzedaży kojarzy się z wciskaniem klientom rzeczy, których ci nie potrzebują, z użyciem technik co najmniej wątpliwych z punktu widzenia etyki.
A przecież większość z nas, handlowców, wie, że praca w sprzedaży to zazwyczaj coś innego. To nie tylko niezłe źródło utrzymania, ale również sposób na życie.
W artykule tym zajmę się tematem etycznych i nieetycznych metod sprzedaży. Mam zamiar wytyczyć jasną i wyraźną granicę między tym, co jest dopuszczalną grą fair play w sprzedaży, a tym, co jest zwykłym faulem. Mam nadzieję, że ci z nas, którzy czasem mają problem z wytyczeniem tej granicy staną po „jasnej strony mocy”. Po to, aby choć trochę zdjąć z handlowców przeważnie niezasłużone odium chciwych manipulatorów. Po to, aby nasze dzieci na pytanie,, kim chcą być w przyszłości, zamiast mówić „strażakiem” czy „weterynarzem”, powiedziały: „Chcę być przedstawicielem/przedstawicielką handlową, jak mój tata/jak moja mama!”.
Kiedy kończy się perswazja, a zaczyna manipulacja? W świecie sprzedaży granica między perswazją a manipulacją bywa często ledwie zauważalna, ale rozróżnienie między nimi jest kluczowe. Zarówno perswazja, jak i manipulacja mają na celu skłonienie klienta do podjęcia określonej decyzji, jednak sposób ich stosowania i intencje są zasadniczo różne.

Czym jest perswazja?

Perswazja w sprzedaży to sztuka wpływania na decyzje klientów poprzez budowanie relacji, argumentację i demonstrację wartości produktu dla klienta. Jest to proces, w którym sprzedawca stara się przekonać klienta, używając naprzemiennie żywych opowieści, logicznych argumentów, przykładów użycia, obrazowych metafor, wyników badań, kalkul...

TA CZĘŚĆ SERWISU DOSTĘPNA JEST TYLKO DLA PRENUMERATORÓW.

Zaloguj się, aby uzyskać dostęp do materiałów
Zaloguj się

Przypisy