Dołącz do czytelników
Brak wyników

Zapytaj specjalistę

21 stycznia 2021

NR 31 (Styczeń 2021)

WEWNĘTRZNY KRYTYK – PRZYJACIEL CZY WRÓG?

29

Zastanawiasz się czasem, jakie korzyści przynosi samokrytyka? A może przynosi same straty? Jeśli tak, to dlaczego ludzie są względem siebie tak krytyczni? Statystyczna osoba, odpowiadając na te pytania, stwierdzała, że samokrytyka pozwala jej się doskonalić. Motywuje do rozwoju i zmiany zachowań na efektywniejsze. Czy to prawda? Otóż badania pokazują coś zupełnie przeciwnego!

Samokrytyka podnosi kortyzol, organiczny związek chemiczny, zwany dalej hormonem stresu. Następstwem tego jest gorsze samopoczucie, niższa pewność siebie oraz obniżona samoocena. W tym stanie emocji jesteśmy mniej chętni, aby podejmować wyzwania, rozwiązywać problemy czy radzić sobie z trudnymi sytuacjami. Systematyczna samokrytyka może prowadzić do wyuczonej bezradności, depresji, a w skrajnych przypadkach nawet prób samobójczych.

POLECAMY

Nie traktuj siebie jako wroga

Badania nad samooceną prowadzone są od wielu lat na całym świecie i przynoszą kolejne zaskakujące odkrycia. Pozytywna ocena własna wynika z przekonania, że jesteśmy ponadprzeciętni. Taki pogląd pozwala utrzymać nasze samopoczucie na zadowalającym poziomie. Tymczasem rzeczywistość weryfikuje faktyczny stan rzeczy – skoro na świecie jest 7,8 miliarda ludzi, to połowa z nich jest poniżej tego wskaźnika. Dlatego tak istotną rolę w wielu terapiach odgrywa „dialog wewnętrzny”. To, jak myślimy o sobie oraz jakim językiem się posługujemy podczas oceny własnych poczynań. Wiele osób traktuje siebie bowiem jako swojego największego wroga, kierując w swoją stronę coraz to nowe oskarżenia.

Hormony szczęścia

Tymczasem, aby sprostać codziennym wyzwaniom, pokonywać przeciwności, rozwiązywać kolejne problemy, nasz mózg potrzebuje dopaminy oraz oksytocyny. O dopaminie (hormonie szczęścia) słyszał chyba każdy, dzięki niej, podejmując codzienne czynności, mamy większą motywację do działania, entuzjazm i poczucie wpływu na nie. Z kolei oksytocyna – zwana hormonem przywiązania i miłości – poprawia ogólną wydajność osobistą przez redukowanie stresu oraz napięć w organizmie. Powstaje w chwilach czułości, bliskości i kieruje ludzi w stronę silnego przywiązania czy bardziej zażyłych relacji interpersonalnych.

Obserwowanie „wewnętrznego krytyka” przynosi świadomość, jak siebie limitujemy. Pogłębianie świadomości w tym obszarze powoduje, że zaczynasz zdawać sobie sprawę z energii, którą „wyhamowujesz”, przez oskarżanie siebie o niepowodzenia. W ciele pojawiają się napięcia, powstaje stres, obniża się Twój nastrój i gotowość do działania.

Jak więc zastąpić kortyzol dopaminą i oksytocyną? Zwiększając dawki aktywności fizycznej, seksu lub bliskości. A w codziennych sytuacjach, ćwicząc wyrozumiałość dla własnych potknięć, niepowodzeń czy niedoskonałości.

Wielu psychologów podkreśla, jak istotne są to czynniki. Znajdziemy wśród nich prof. nadzw. Uniwersytetu w Austin Kristin Neff, która rekomenduje zastępowanie wewnętrznej krytyki współczuciem wobec samego siebie. Nikt z nas nie jest perfekcyjny, nieomylny, wszyscy popełniamy różne błędy. Postawa współczucia wobec siebie pozwala uczyć się z tych błędów, porażek, potknięć i niepowodzeń. Kolejnym benefitem współczucia jest bardziej zasobny stan emocjonalny – większe zadowolenie z życia, wyższa samoocena. Zamiast się obwiniać i oskarżać, traktuj więc siebie tak, jak traktujesz swojego najlepszego przyjaciela – zaleca Neff.

Nurt poznawczo-behawioralny pokazuje w tym zakresie inne rozwiązania – możesz np. zwracać uwagę na każdy przejaw samokrytyki:

W jakich sytuacjach się ona pojawia (zdarzenie aktywizujące)?

Jakie są następstwa dla Twojego samopoczucia...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Nowa Sprzedaż"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • Dostęp do czasopisma w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy