Mikronawyki w pracy sprzedawcy

Strefa szefa

Wprowadzanie nowych nawyków i eliminacja tych niepożądanych nigdy nie były tak proste. W tym artykule przedstawię Ci koncepcję, która osobiście zburzyła mój system.

Nie znam sprzedawcy, który nie chciałby dokonać w swoim życiu prywatnym i zawodowym znaczących zmian. I tak, zazwyczaj w styczniu każdego roku, wielu z nas staje w blokach startowych w gotowości do dokonywania przełomów. Służbowo: więcej telefonów, bardziej pogłębiona diagnoza potrzeb, częstsze follow-up’y u dawnych klientów, szukanie okazji do dosprzedaży. Prywatnie: pić więcej wody, zrzucić nadmiarowe 5 kg, rzucić fajki, chodzić regularnie na crossfit, spotykać się z dawno niewidzianymi znajomymi. Cele są oczywiście SMART. Siły starcza nam zwykle do końca pierwszego kwartału. 

POLECAMY

Potem wracamy na dawne tory, do starych, utartych schematów. Siłownie już w lutym pustoszeją, kontakt z klientami jest taki bardziej ad hoc, a przerwy w pracy nadal spędzamy w palarni, bo to nas uspokaja.

Myślisz sobie, że znów coś poszło nie tak, i do głosu dochodzi wewnętrzny krytyk. Tymczasem dokonywanie zmian „na hurra” najczęściej się nie udaje. Podejście...

TA CZĘŚĆ SERWISU DOSTĘPNA JEST TYLKO DLA PRENUMERATORÓW.

Zaloguj się, aby uzyskać dostęp do materiałów
Zaloguj się

Przypisy