Dołącz do czytelników
Brak wyników

Inne

20 marca 2019

Nie na hobby i nie na podróże. Na co i jak oszczędza nastolatek?

0 131

Jeśli nastolatek zbiera na coś pieniądze, to najczęściej na marzenia. Blisko co drugi robiący zbiórkę w aplikacji Cashap stawia sobie właśnie taki cel. To już pokaźna grupa, bo wbrew powszechnej opinii młodzi wcale nie oszczędzają rzadziej od dorosłych.

Na marzenia zbiera 44% użytkowników Cashap. Na drugim i trzecim miejscu listy popularnych celów znajdują się zakupy okazjonalne związane ze świętowaniem urodzin (12%) i Dnia Dziecka (10%). 8% nastolatków zbiera kasę na rzeczy potrzebne „do szkoły”, tyle samo na prezent dla kogoś innego. Dla porównania na hobby i podróże oszczędza tylko po 2% użytkowników.

– Powyższe dane pokazują wyraźnie, co skłania młodych do podjęcia wysiłku oszczędzania i w jakich kategoriach nastolatkowie postrzegają swoje zakupy. Marzenia, aspiracje, spełnianie siebie to wartości, które przemawiają do nich o wiele mocniej niż pragmatyczne potrzeby i ich realizacja. Oczywiście, wynika to w pewnej mierze z zewnętrznych uwarunkowań, m.in. braku własnych dochodów i trosk o domowy budżet. Jednak dla rodziców i firm takich jak Cashap to ważna informacja. Wiedząc, dlaczego nastolatek chce oszczędzać, jesteśmy w stanie skuteczniej go do tego zachęcać i lepiej uczyć zarządzania własnym portfelem – mówi Marta Kaleńska-Jaśkiewicz, CEO w Cashap.

Mało i od razu czy więcej, ale za jakiś czas?

Jaki błąd w oszczędzaniu najczęściej popełnia nastolatek? Rozmienia się na drobne. Nastolatkowie oszczędzają nie rzadziej od dorosłych – według szacunków NBP robi to aż jedna trzecia z nich. Z tym, że u osób przed 18-stką wpływy do skarbonki są w dużej mierze okazjonalne i uzależnione od decyzji rodziców, a to oznacza, że nastolatkowi trudniej jest przewidzieć swój budżet. W dodatku brakuje mu doświadczenia w planowaniu wydatków.

– Nastolatek czasem jeszcze nie dostrzega, że kilka drobiazgów kosztuje go finalnie tyle samo, co jedna droższa rzecz. W Cashap pomagamy mu to dostrzec, pokazując, że każdy nawet największy zakup to tylko składowa mniejszych kwot – mówi Marta Kaleńska-Jaśkiewicz.

Własny budżet, ale skąd?

A jaki błąd najczęściej popełniają rodzice? Nie dają dzieciom wolnej ręki. Zdecydowana większość rodziców, którzy wzięli udział w badaniu TNS na zlecenie BGŻ Optima, zadeklarowała, że stara się uczyć dzieci oszczędzania (ok. 90%) i rozmawia z nimi na temat finansów (86%). Ale już tylko 42% regularnie wypłaca im kieszonkowe. A przecież regularny dochód jest konieczny, żeby wiedzę teoretyczną sprawdzić w praktyce – popełnić własne błędy i zmierzyć się z ich skutkami.

– Najciekawsze jest to, że brak kieszonkowego nie jest wynikiem kłopotów finansowych w rodzinie. Badanie pokazało, że to właśnie rodzice o najniższych dochodach najczęściej wypłacają dzieciom regularne kieszonkowe. Robi to aż 60% z nich i tylko 36% osób zarabiających miesięcznie więcej niż 10 tys. zł. Niestety dzieci, które nie nauczą się zarządzać budżetem w domu rodzinnym, będą musiały nadrobić te braki samodzielnie w dorosłym życiu, gdzie zarówno stres, jak i konsekwencje ewentualnych pomyłek są dużo większe i bardziej bolesne – dodaje Marta Kaleńska-Jaśkiewicz.

Przypisy