Sprzedaż to jedno z tych słów, które wywołuje skrajne emocje. Dla jednych to pasja, gra, sport, wyzwanie. Dla innych – stres, presja, konieczność narzucania się, czegoś, z czym nie chcą mieć nic wspólnego. Często kojarzymy ją z głośnymi, pewnymi siebie osobami, które potrafią mówić bez przerwy, błyskawicznie reagują na obiekcje i przekonują klienta, zanim ten zdąży pomyśleć. A przecież nie każda osoba w organizacji musi mieć tę samą osobowość, kompetencje czy doświadczenie, by realnie wpływać na sprzedaż.
Autor: Agnieszka Socha
Jeszcze nie tak dawno pracodawcy mogli przebierać w setkach CV, a rekrutacja nie sprawiała większych trudności – wystarczyło zamieścić ogłoszenie, by zaraz odezwało się kilkudziesięciu kandydatów. Wydawało się, że rynek pracy będzie stabilny jeszcze przez wiele lat. Polska miała drugie najniższe bezrobocie w Europie, a demografia jednoznacznie wskazywała, że liczba osób wchodzących na rynek pracy nie nadąża za tymi, którzy z niego odchodzą.
Zarządzanie dużym zespołem to znacznie więcej niż tylko umiejętność koordynacji pracy. To przede wszystkim odpowiedzialność za ludzi, ich rozwój, zaangażowanie i poczucie sensu. Zatrudniając ponad 500 osób w kilku różnych firmach – od sieci lodziarni, przez przedsiębiorstwa społeczne, po agencję pracy – wiem, że klucz do sukcesu nie leży w doskonałych procedurach, ale w relacjach. To one budują lojalność, zaangażowanie i wspólnotę celów, dzięki którym pracownicy chcą nie tylko wykonywać swoje obowiązki, ale naprawdę angażować się w życie firmy.