Biznes może funkcjonować bez marketingu, ale nie przetrwa bez sprzedaży – to fakt. Zasadnicze pytanie brzmi, jak długo taki model ma szansę obronić się na dojrzałym rynku i czy takie podejście pozwala na prawdziwe skalowanie zysków?
Autor: Maciej Sowa
Marketer – to nie brzmi dumnie. Jeszcze gorzej brzmi handlowiec lub sprzedawca. Gdy słyszymy, że kontaktuje się z nami sales specialist, włącza się żółta kontrolka – „ktoś chce nam coś wcisnąć”. A jeśli po drugiej stronie jest osoba, która chce realnie pomóc? Ktoś z biznesowym feelingiem i potwierdzoną w praktyce wiedzą?