To zdanie słyszał niemal każdy przedsiębiorca, freelancer czy właściciel małego biznesu. Z pozoru proste stwierdzenie może jednak wywołać wiele emocji – od zawstydzenia, przez frustrację, aż po zwątpienie we własną ofertę. Zwłaszcza gdy inwestujesz czas, wiedzę, pieniądze i serce w rozwój swojej marki, a w odpowiedzi dostajesz krótkie: „To za drogo”.
Autor: Katarzyna Worwa
W psychologii ewolucyjnej mówi się m.in. o tym, że współpraca towarzyszy człowiekowi od początku jego istnienia i przyczynia się do ciągłej jego ewolucji. Taka kooperacja oparta jest na altruizmie wzajemności. Różni się on tym od zwykłego altruizmu (poświęcenie jednostki dla interesów innych), że tutaj obie strony mają korzyści. Z tej perspektywy współpraca prowadzi do osiągnięcia wspólnych celów, konkurencja natomiast stymuluje do rozwoju i poprawy jakości usług.
Zrównoważony rozwój to dążenie do równowagi między wzrostem gospodarczym, ochroną środowiska i sprawiedliwością społeczną. Inaczej mówiąc, jest to uwzględnienie w dobie ogromnego konsumpcjonizmu takich strategii i działań, które pozwolą zmniejszyć negatywne skutki dla przyszłych pokoleń. Ta koncepcja kładzie nacisk na efektywne wykorzystanie zasobów, redukcję odpadów, ochronę bioróżnorodności oraz promowanie etycznych praktyk w społeczeństwie i biznesie.
W branży beauty wszystko kręci się wokół jednego celu – poprawy wyglądu i samopoczucia klienta. Niezależnie od tego, czy mówimy o stylizacji paznokci, brwi i rzęs, czy o bardziej inwazyjnych zabiegach medycyny estetycznej, każda z tych usług dąży do podniesienia jakości życia osób, które z nich korzystają. Rynek beauty nie tylko stale się rozwija, ale wręcz eksploduje. Co roku przybywa nowych salonów, a konkurencja rośnie – nawet w małych miejscowościach coraz częściej można znaleźć kilka salonów piękności w jednym miejscu.