Rok temu o tej porze tydzień w tydzień wysyłałam kilka TIR-ów chłodni z produktami z Argentyny, przez port w Rotterdamie do Polski, a w sezonie wakacyjnym produkty z Polski do Portugalii. Wszystko chodziło jak w szwajcarskim zegarku.
Rok temu o tej porze tydzień w tydzień wysyłałam kilka TIR-ów chłodni z produktami z Argentyny, przez port w Rotterdamie do Polski, a w sezonie wakacyjnym produkty z Polski do Portugalii. Wszystko chodziło jak w szwajcarskim zegarku.