Wiosna od lat jest sezonem zmian zawodowych. Po miesiącach zimowego „przetrwania” przychodzi moment refleksji: czy to miejsce nadal jest dla mnie, czy chcę czegoś więcej, czy stać mnie na zmianę. W tym czasie aktualizujemy CV, chodzimy na rozmowy, negocjujemy warunki. Skupiamy się na wynagrodzeniu, stanowisku, elastyczności pracy, modelu współpracy. Znacznie rzadziej na tym, co znika razem z wypowiedzeniem.
Autor: Teresa Wojaczek
Każdy przedsiębiorca zna to uczucie: wszystko działa dobrze, firma rośnie, a dzień jest wypełniony zadaniami od rana do wieczora. I właśnie wtedy, w tym pozornie spokojnym momencie, wystarczy jedno niespodziewane zdarzenie, żeby cały plan runął. W biznesie nie zawsze decydują wielkie kryzysy – często są to małe, losowe sytuacje, które potrafią zatrzymać firmę na wiele dni. Dlatego o ubezpieczeniach warto myśleć nie wtedy, gdy już coś się stało, ale dużo wcześniej.
Przedsiębiorcy inwestują w rozwój, marketing i technologie. Pilnują wypłacalności, wdrażają nowe projekty i szukają klientów. Ubezpieczenia często zostają na końcu listy – wybiera się coś „na szybko”, byle było, i przechodzi dalej. Tymczasem to właśnie takie decyzje tworzą luki, które potrafią kosztować więcej niż roczna składka. Wiele firm wykupuje jedynie polisy obowiązkowe – OC komunikacyjne czy ubezpieczenie mienia – i pomija obszary, które realnie zagrażają ciągłości działalności. Poniżej najczęstsze błędy i proste kroki, żeby ich uniknąć.