Jeszcze kilka lat temu sprzedaż była grą o uwagę. Wygrywał ten, kto miał lepszą ofertę, mocniejszy argument, skuteczniejszy lejek lub bardziej agresywną sekwencję follow-upów. Dziś wiele zespołów sprzedażowych robi „wszystko zgodnie ze sztuką”: CRM działa, prezentacje są dopracowane, oferty konkurencyjne, a handlowcy kompetentni. A mimo to coraz częściej słyszą to samo: „musimy się zastanowić”, „wrócimy do tego”, „proszę wysłać ofertę”. Po czym zapada cisza. Z perspektywy pracy z zarządami i zespołami sprzedażowymi widać to bardzo wyraźnie. Problemem nie jest brak informacji, narzędzi czy kompetencji handlowych. Leży on bowiem znacznie głębiej – w gwałtownym spadku zdolności do podejmowania decyzji.